Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy można przekręcić dziecko w łonie matki? Zobacz, jak robi to zaklinacz dzieci

| 30.04.2015, aktualizacja: 04.07.2015 | 0

Zobacz, jak lekarz umiejętnie przekręca dziecko w łonie matki. Wiele osób o tym słyszało, ale niewiele widziało. Ten film jest niesamowity.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)

Dr Andrew Bisits, australijski ginekolog-położnik, jest nazywany zaklinaczem nienarodzonych dzieci, bo potrafi  robić z nimi niewiarygodne rzeczy. Dziecko ma ułożenie pośladkowe, a poród już niedługo? To dla niego żaden problem, umiejętnie przekręca malucha w brzuchu jego mamy. Nie wierzysz? Zobacz film.

 

This is a video of the amazing Dr. Andrew Bisits performing turning Matisse from breech to head down at 37 weeks. They call him the Baby Whisperer.

Posted by Christy Rojas on 10 kwietnia 2015


Dr Bisite jest lekarzem uwielbianym przez pacjentki. Pracuje w Royal Hospital for Women w Sydney (Australia). Jego pacjentki podkreślają, że wspaniałe wspomnienia z porodu zawdzięczają właśnie jemu. "Jego cicha obecność podczas porodu, sprawiła, że doświadczyłam cudu. Dostałam wsparcie zarówno podczas ciąży, porodu, ale również po porodzie, podczas nauki karmienia piersią" – opowiada jedna z jego pacjentek.  Uwielbiają go nie tylko za wiedzę, ale również za działania na rzecz powrotu do porodów naturalnych.

Zobacz także: Jak stres w ciąży wpływa na poród? – wyjaśnia psycholog

Zdaniem dra Bisite’a poród bardzo się zmedykalizował, lekarze czują potrzebę interweniowania na każdym etapie porodu; często zbyt szybko podejmują decyzję o cesarskim cięciu. Szpitale stają się fabrykami narodzin. Dr Bisits chce to zmienić. On i jego pracownicy podczas pracy kierują się trzema zasadami:
  • narodziny to proces, który najlepiej pozostawić rodzącym wspomaganym przez położne,
  • wiele skomplikowanych porodów może się rozwijać w sposób naturalny (przy delikatnym udziale lekarza czy położnej),
  • zabiegi cesarskiego cięcia są wykonywane tylko wtedy, gdy jest to konieczne, a nie dlatego, by przyspieszyć poród.
Idee dr. Andrew Bisitsa mają wielu zwolenników, ale i przeciwników (zwłaszcza w środowisku medycznym). Przeciwnicy tego rodzaju praktyk wskazują na ekonomiczny aspekt tego przedsięwzięcia, argumentują, że porody naturalne trwają dłużej, a przez to są kosztowniejsze (budżety szpitali nie są na to gotowe). Podkreślają, że trudno obecnie znaleźć  lekarzy, którzy będą mieć odwagę wziąć na siebie wyższe ryzyko związane tego typem porodów.
Na całym świecie rosną statystyki związane z liczbą wykonywanych cesarskich cięć. O tego rodzaju rozwiązanie zabiegają same pacjentki, które nie chcą niepotrzebnie cierpieć, lub  naciskają lekarze, którzy chcą jak najszybciej rozwiązać poród i uniknąć powikłań okołoporodowych.

Do dr Bisitsa przyjeżdżają pacjentki z całego kraju. Jedna z nich wspomina: "Był jedynym lekarzem, który dał mi nadzieję na naturalny poród. I się udało".

Jego starania zostały dostrzeżone przez władze. Rzeczniczka australijskiego resortu zdrowia, powiedziała, że rząd w ciągu trzech lat przeznaczy 42 mln zł dolarów na rozwój usług położniczych, które mają na zwiększyć umiejętności niezbędne do wspierania kobiet w wyborze porodu bez interwencji technologicznych, m.in. by położnicy i lekarze nauczyli się przekręcania dzieci źle ułożonych w łonie matki.

Polecamy: Poród naturalny a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Źródło: The Sydney Morning Herald
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?