Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Szczęśliwy poród drogami natury

| 10.08.2011, aktualizacja: 11.02.2014 | 2

Każda przyszła mama pragnie, aby jej dziecko urodziło się silne i zdrowe, a sam poród przebiegł jak najmniej boleśnie i bez komplikacji. Dlatego, bojąc się bólu a także nacięcia krocza, coraz częściej decydują się na „cesarskie cięcie na życzenie”. Tymczasem naturalny poród ma wiele zalet, a nacięcia krocza coraz częściej można uniknąć.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
brzuszek, ciąża
Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jedynie 10-15% wszystkich porodów powinno kończyć się cesarskim cięciem. Polska rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. "Cesarka na życzenie" jest zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. Dlaczego? Ponieważ kobiety boją się rodzić siłami natury. Poród naturalny kojarzy się im z nacinaniem krocza i lewatywą. Obawiają się bólu i martwią, że po kilku lub kilkunastu godzinach poród i tak zakończy się cesarskim cięciem. Jednak zdaniem lekarzy poród naturalny jest najbezpieczniejszą formą porodu zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Twierdzą, że w tej sferze nie należy przeszkadzać naturze. Poród naturalny jest zgodny z fizjologią człowieka i jeżeli wszystko przebiega prawidłowo, to jest najlepszym sposobem na przyjście malucha na świat. Każda ingerencja lekarska, która zakłóca naturalny przebieg porodu, może doprowadzić do komplikacji. Należy zdać sobie sprawę, że cesarskie cięcie to mniej lub bardziej skomplikowana operacja, która niesie za sobą określone ryzyko. Cesarskie cięcie nie jest zatem cudownym sposobem na szybki poród bez większego wysiłku matki.

Zalety porodu naturalnego dla matki

Poród naturalny, jak sama nazwa wskazuje, zaplanowała matka natura. Jeśli kobieta decyduje się na poród siłami natury, będzie aktywnie i świadomie uczestniczyć w jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu.
Do większości kobiet za porodem naturalnym najbardziej przemawia to, że od razu po porodzie dostają swoje dziecko w ramiona, dzięki czemu nawiązują z nim jedyną i niepowtarzalną więź. Po porodzie naturalnym szybko „dochodzą do siebie” i mogą osobiście zajmować się swoim maleństwem.

Brzucha kobiety nie „zdobi” blizna, a co się z tym wiąże – nie jest przerwana ciągłość macicy. Jeśli chodzi o bliznę po ewentualnym nacięciu krocza, to u matki, która zastosuje się do wskazówek położnej i odpowiednio zadba o krocze, będzie prawie niewyczuwalna.
Poród naturalny pobudza laktację, a karmienie piersią stymuluje wydzielanie oksytocyny – hormonu, dzięki któremu macica szybciej się obkurcza. Po "cesarce" karmienie piersią może nastręczać mamie sporo problemów, choć teoretycznie, po usunięciu łożyska, laktacja powinna ruszyć. W praktyce bywa tak, że czasem kobieta musi "walczyć" o pokarm nawet przez trzy dni.

Ponadto, podczas porodu naturalnego kobieta może przyjmować dowolne pozycje, które łagodzą ból i z pomocą sił grawitacji ułatwiają dziecku wydostanie się na świat. Głównymi bohaterami naturalnego porodu są mama i dziecko wspierani przez instynkt, a nie personel szpitala.

Zalety porodu naturalnego dla dziecka

Ta droga przyjścia na świat ma również pozytywne znaczenie dla rodzącego się malca. Dziecko rodzi się wtedy, kiedy jest na to gotowe – wysyła dla organizmu matki sygnały o swojej gotowości przyjścia na świat.

W trakcie porodu naturalnego, w chwili w której rodzi się główka, klatka piersiowa dziecka znajduje się w obrębie miednicy mamy i jest uciskana przez mięśnie krocza. Dlatego w momencie urodzenia się główki dochodzi do wypchnięcia na zewnątrz z płuc wód płodowych, a dziecko ma sposobność zaczerpnięcia pierwszego oddechu.

Świeżo upieczony tata ma też szansę przeciąć pępowinę.

Badania pokazują, że poród poprzez cesarskie cięcie wywiera ogromny wpływ na system immunologiczny dziecka. Z jednej strony zwiększa podatność na infekcje, z drugiej podwaja częstość alergii pokarmowych, podnosi ryzyko biegunek i rozwoju astmy w późniejszym etapie życia. Naturalny poród niesie zaś za sobą naturalne korzyści. Jakie? Największa część układu odpornościowego znajduje się w jelicie człowieka. Tą drogą najczęściej wnikają do organizmu potencjalnie groźne bakterie. Przed urodzeniem jelito dziecka jest sterylne. Podczas przejścia przez kanał rodny dziecko przejmuje bakterie bezpośrednio od matki. Ich rolą jest aktywacja systemu immunologicznego, który chroni organizm dziecka przed infekcjami. W przypadku cięcia cesarskiego dziecko wydostaje się na świat bezpośrednio z macicy przez rozcięcie u podstawy brzucha. Pierwsze bakterie, z którymi ma kontakt, to bakterie szpitalne, a nie bakterie w kanale rodnym matki. Zabieg chirurgiczny wiąże się z wprowadzeniem bakterii innych niż te występujące u dzieci urodzonych naturalnie. Najważniejsze różnice dotyczą flory jelitowej w pierwszych 6. miesiącach życia.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Tina8888
Tina8888 | 2016-07-23 14:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak ktoś nie jest chory, to nie potrzebuje operacji. Podobnie jest z tymi co każą sobie przepisywać antybiotyki na życzenie, bo inaczej lekarz potwór. Ludzie w dzisiejszych czasach boją się wszelkiego bólu i niewygody. Najlepiej by było, żeby ktoś ich przeprowadził za rączkę przez życie. Niestety takie myślenie do niczego nas nie doprowadzi! Na szczęście zawsze istnieli też ludzie rozsądni i silniejsi pod każdym względem. Tylko w nich nadzieja. A osobiście nigdy nie dałabym się pokroić za cenę zdrowia swojego i dziecka. Absurd!

Odpowiedz

serena
serena | 2013-02-03 19:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem zdecydowaną przeciwniczką porodu siłami natury.Moja koleżanka która tak urodziła stwierdziła że nigdy więcej żadnych dzieci.Ja jeżeli zdecyduje sie na dziecko to tylko przez cesarskie cięcie i nie myśle wysłuchiwac tutaj nawiedzonych lekarzy położnych i innych moherów.Dlaczego np. pan doktor nie zdecyduje sie np na usunięcie wyrostka bez znieczulenia niech bedzie mężczyzną i zmierzy sie z bólem bo ja nie zamierzam

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?