Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zaszłaś, więc stój! - felieton matki po codziennych dojazdach autobusem do pracy

| 19.01.2015, aktualizacja: 19.01.2015 | 9

"Broda nie zrobi z ciebie mężczyzny", więc wstań, gdy w autobusie stoi obok ciebie kobieta, która dźwiga swoje nienarodzone dziecko.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
ciąża, autobus
fot. fotolia
- Nikt nie lubi kobiet w ciąży ... w autobusie – usłyszałam w szkole rodzenia. W końcu brzuch zajmuje dużo miejsca, a wózek jeszcze więcej, ale wiara w ludzką uczynność, empatię czy kulturę osobistą nie pozwalała mi na akceptację zasłyszanych słów.

Zaszłaś, więc stój

"Zaszłaś, więc stój", "Ciąża, to nie choroba" - Czy tak myślą ludzie, którzy wygodnie usadowili swoje siedzenia i nie drgną nawet o milimetr, gdy dwudziestodwuletnia kobieta z zapiętymi jedynie 2 górnymi guzikami swojej kurki i wyłaniającym się poniżej nich brzuchem wielkości piłki lekarskiej stoi tuż obok?
Dla wszystkich niewiedzących – ten brzuch nie tylko wygląda, jak wspomniana piłka, ale dorównuje swym ciężarem jej wadze!

Upadek ciężarnej w autobusie

Stałam tak w ten zimowy poranek, próbując dojechać na pierwsze tego dnia zajęcia na uczelni i powtarzałam sobie w głowie: "Dam radę! Nie będę nikogo prosić o pomoc! Ja nie dam rady? Zobaczycie, że dam! Ja wam pokażę!". Taka byłam dumna, że nawet nie zorientowałam się, kiedy świat przed moimi oczami stracił barwy, a nogi ugięły się pod ciężarem kobiety w 2-paku.
Czy ktoś mi pomógł? Od razu poczułam silne ramiona nieznajomego, które pomogły mi przywrócić pozycję stojącą, a kolejnych kilka osób poderwało się z siedzeń, bym mogła zmienić ją w pozycję siedzącą. Nic mi się nie stało, a miesiące później urodziłam zdrowe dziecko, ale czy musi dojść do sytuacji ewidentnie zagrażającej zdrowiu ciężarnej, by koś jej ustąpił? Od dziecka uczymy się przewidywania konsekwencji. Powinniśmy już wiedzieć, że gwałtowne hamowanie pojazdu może spowodować upadek stojącej ciężarnej, który jest groźny dla nienarodzonego dziecka. Zapobiegajmy więc, zamiast leczyć!

Broda nie zrobi z ciebie mężczyzny!

"Broda nie zrobi z ciebie mężczyzny!" - grafika rozprzestrzeniająca się po sieci z prędkością światła. Dodałabym do niej drugą: "Ustąpienie miejsca nie ujmie ci kobiecości!", bo problem z nieustępowaniem miejsc dotyczy nie tylko mężczyzn. Kobietom również ciężko przychodzi zmiana pozycji z siedzącej na stojącą, gdy obok stoi osoba podobna do nich tylko z dodatkowym obciążeniem w postaci małego lokatora, tymczasowo zamieszkującego brzuch.




Jak się zachować, gdy nikt nie ustępuje ci miejsca?

Po prostu podejdź do kogoś i poproś, by ustąpił ci miejsca. Nie zastanawiaj się, czy twój brzuch jest wystarczająco widoczny. Nie czekaj, aż będziesz się naprawdę źle czuła. Takie jest prawo kobiety w ciąży i nie rezygnuj z niego tylko dlatego, że nie zawsze jest respektowane. Nie obawiaj się odmowy. Miejsc siedzących w autobusie jest ponad 40, jeśli jedna osoba ci odmówi (a zaufaj mi – nie zdarza się to często), poproś kogoś innego.

My matki często nie wymagamy od ludzi, żeby ustępowali nam miejsca, tłumacząc sobie, że być może ktoś akurat źle się czuje, a może go coś boli. Poczynając 11-letnią obserwację rozpoczętą w momencie mojego zajścia w pierwszą ciążę, dochodzę do wniosku, że większość ludzi podróżujących środkami komunikacji miejskiej doznaje nagłego i obezwładniającego bólu wszelakich części ciała, gdy tylko do tegoż środka transportu wsiądzie kobieta w ciąży lub dzieckiem na ręku. Uleczmy ich!

Zobacz też: Popsute dziecko - felieton matki po wizycie w szpitalu
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

Daria
Daria | 2015-12-14 20:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Stwierdziłąm że postać moge ale jeżeli taka starsza Pani która nie potrafi przytrzymać się poręczy i wpada na mój brzuch a nawet nie było szarpnięcia autobusu i jeszcze bezczelnie się ze mną kłóci że zwracam jej o to uwage no to proszę tracę nad sobą panowanie. Mam chodzić z plakietką na czole że jestem w ciaży bo w specjalnie kupionej większej kurtce nie widac? Jak się siedzi to człowieka zakrzyczą że nie ma prawa siedzieć a jak stoi to też zle. Najlepiej widać wogóle nie zachodzić w ciążę tylko ciekawe kto wtedy będzie pracował na ich emerytury.

Odpowiedz

Klaudia
Klaudia | 2015-11-24 23:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szczerze mówiąc kiedy sama byłam w ciąży jakoś nie miałam odwagi poprosić kogoś o ustąpienie miejsca. Aczkolwiek ostatnio stałam w autobusie i poprosiłam licealistę o ustąpienie miejsca EWIDENTNIE ciężarnej kobiecie. Skutek był natychmiastowy ;)

Odpowiedz

Baśka
Baśka | 2015-04-24 15:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tu znalazłam też opowieść o innej ciężarnej podróżującej autobusem: feminasum.pl/blog/bezczelna-ciezarna-chciala-siedziec-autobusie/

Odpowiedz

Aneta
Aneta | 2015-04-24 09:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mnie raz zdarzylo sie ze gdy wsiadlam juz z dosc widocznym brzuszkiem do autobusu mloda dziewczyna od razu ustapila mi miejsca .To byl jednorazowy przypadek bo za kazdym razem ludzie odwracali wzrok udajac ze mnie nie widza

Odpowiedz

amefan
amefan | 2015-04-24 09:43 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie całkiem zgadzam się z tym artykułem.Bo tu powinno być o kobietach.Bo mężczyzni ustępują,nawet staruszkowie.To kobieta kobiecie nie ustępuje.Nigdy mi kobieta miejsca nie ustąpiła a mam 2 dzieci i zaawansowana ciąża,jeszcze potrafiły obrazić że się pcham i że za mało miejsca im.A dziadki ledwo stojące o kulach sami prosili bym usiadła.

Odpowiedz

zocha81b4
zocha81b4 | 2015-04-24 09:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mieszkam w Krakowie do samego końca ciąży pracowałam i dojedzałam MPK nigdy nie spotkałam się z takim chamstwem jak tu wchodząc do autobusu wszyscy udają że cię nie widzą a nie da się nie widzieć kobiety z wielgachnym brzuchem nigdy nie prosiłam o ustąpienie miejsca stałam jak trzeba było a dojedzałam godzinę w jedną stronę . Kobieta w ciąży w Krakowie ma przekichane .

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

jajkowa
jajkowa | zocha81b4 | 2015-04-24 10:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie.... z tym, że w ciągu ostatnich miesięcy tylko 2-3 razy, to panie w wieku ok. 50 lat ustąpiły mi miejsca. W większości przypadków młodzi faceci nagle robią się senni, a młode dziewczyny po prostu szybciej dobiegają do wolnego miejsca niż ja ;/

Odpowiedz

Kobieta
Kobieta | 2015-01-19 15:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gdy usiadlam w tramwaju i w tym momencie poderwala sie dyskusja na temat ustepowania miejsca, pewna dwudziestoparo letnia kobieta, ktora nikomu nie zamierzala ustepowac i nikt tez jej o to nie prosil, skomentowala ze ,,ciaza to nie choroba". To powiedzenie w pierwotnym znaczeniu mialo raczej motywowac kobiety do aktywnosci w tym czasie i nie izolowania sie od codziennego zycia. W obecnej ciazy slysze je tylko wtedy gdzy ktos nie chce w czyms kobiecie pomoc ze wzgledu na jej ciaze. Przykre to jest bardzo. Choroba, nie, ale jak wytlumaczyc komus ze zdrowy czlowiek wymiotuje 20razy dziennie?

Odpowiedz

Liz
Liz | 2015-01-19 09:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zycie to nie bajka ;) Ale musze powiedziec ze ja sie nie spotykałam z takim zachowaniem pasazerów, a w ciazy jednak sporo korzystałam zk omunikacji miejskiej. Na poczatku, a wlasciwie to 6 miesiaca, kiedy to moj brzuch byl ledwie wypukłoscią i nie sugerował jednoznacznie ze spodziewam się potomstwa (a było ich tam dwie!) a mogl wydawac sie efektem wzdęc i przejedzenia, faktycznie nikt się nie podrywał z miejsca, ale na finiszu kiedy nic nie pozostawiało złudzen, i kobiety młode i w wieku mojej mamy, i panowie - proponowali, bym usiadla. Moze moje rozklapciane, opuchniete stopy i twarz sugerowaly ze w kazdej chwili skora nie wytrzyma i wybuchnę :D

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?