Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

6 lekarzy robiło USG i żaden nie dostrzegł tak poważnej wady u dziecka!

| 13.11.2016, aktualizacja: 14.11.2016 | 1

Rodzice małego Oliwiera z Zawiercia domagają się, by lekarze ponieśli karę i przeprosili za brak staranności w prowadzeniu ciąży.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. tvn24 pl

Trudno uwierzyć by w obecnych czasach, z takim dostępem do badań w czasie ciąży, lekarze mogli nie zauważyć, że dziecko widziane na obrazie USG, nie ma rączek i nóżek!

Jak lekarze mogli to przeoczyć?

Pani Anna Pelon miała wykonanych w czasie ciąży 7 badań ultrasonograficznych. Pięć wykonanych przez różnych lekarzy i dwa przez tego samego specjalistę. Dlaczego żaden z nich nie zauważył tak poważnego defektu u dziecka? Nie mówimy tu przecież o jakichś trudno zauważalnych zmianach w sercu, czy mózgu, tylko o braku nóg i rąk!

Badania w ciąży - kalendarz do wydruku!

Przyczyną amputacji kończyn w okresie płodowym był zespół taśm owodniowych, czyli pasm, które odklejają się w czasie ciąży. Dzieje się tak wówczas, gdy mamy do czynienia z pęknięciem worka owodniowego, a pasma owodni przyklejają się do ciała płodu. Wraz ze wzrostem dziecka, pasma zaciskają się na ciele, prowadząc do obrzęków, niedokrwienia, oraz amputacji poszczególnych kończyn. Stopień uszkodzeń jest różny, od utraty palca, nawet po całkowite zniszczenie płodu.



Do wystąpienia tego zespołu dochodzi zazwyczaj w pierwszych tygodniach życia płodu. Lekarze najczęściej odkrywają jego istnienie w czasie 2. badania USG, gdy dokładnie sprawdzają jak rośnie maluch, oraz oceniają budowę ciała. Standardem powinno być policzenie paluszków, by wykluczyć między innymi zespół taśm owodniowych. Po co się to robi? Bo lekarze po odkryciu defektu, są w stanie przeprowadzić operację wewnątrzmaciczną i zapobiec zarówno śmierci dziecka, jak i amputacjom.

"Nie jestem jasnowidzem"

W przypadku pani Anny, żaden z sześciu lekarzy wykonujących badanie nie zauważył, że z dzieckiem dzieje się coś złego. Niestety także, żaden z nich nie ma sobie nic do zarzucenia, włącznie z lekarzem prowadzącym, który twierdzi, że był przekonany, że prowadził zdrową ciążę, a nie jest jasnowidzem, by wysłać kobietę na badania prenatalne. Gdy zapytano go, jakim cudem lekarze nie odkryli, że płód został pozbawiony rączek i nóżek, odpowiedział: „Jak widać, medycyna nie jest doskonała do końca”.

Sprawa została skierowana do Śląskiej Izby Lekarskiej, która po rozpatrzeniu wniosek... odrzuciła. Nie dopatrzyła się winy żadnego z sześciu lekarzy. Jest to bardzo przykre dla rodziców małego Oliwiera, pozostawionych samym sobie. Walczą, by zapewnić swojemu niepełnosprawnemu synkowi jak najlepsze warunki do życia. Czeka ich zbiórka pieniędzy na cztery protezy, oraz długa rehabilitacja, by Oliwier mógł kiedykolwiek samodzielnie się poruszać.



Rodzicom Oliwiera urodziło się drugie dziecko. Mały Oliwier jest zachwycony młodszym rodzeństwem.

Czy podczas Waszej ciąży, lekarze także nie zauważyli problemów zdrowotnych dziecka? Jeżeli chcecie się podzielić swoją historią z czytelniczkami, piszcie na adres: ewa.podlesna@edipresse.pl

Czytaj także: Nie pozwól lekarzom zrobić tego w czasie porodu!  Historia czytelniczki

źródło: tvn24

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

JG
JG | 2016-11-13 21:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak u nas lekarz nie zauważył przepukliny oponowo-rdzeniowej i roszczepu kręgosłupa. Na szczęście przeszliśmy operację i jest ok

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?