Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zielone, kwitnące, ale..

| 07.02.2007, aktualizacja: 20.04.2007 | 0

... niebezpieczne dla dziecka! Sprawdź, czy kwiaty stojące na Twoim parapecie nie są trujące.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
...niebezpieczne dla dziecka! Piękne i niewinnie wyglądające okazy z Twojego parapetu mogą zawierać groźne toksyny. Musisz więc szczególnie dbać, by nie znalazły się w zasięgu małych rączek.

Zawsze jest dobry moment, żeby to sprawdzić. Może się bowiem okazać, że Twój ulubiony kwiat ma bardzo silne właściwości trujące lub zawiera substancje silnie podrażniające skórę czy błony śluzowe.

Kłują i uczulają
Doniczkowe piękności bywają przyczyną nie tylko zatruć. Popularne okazy wywołują też reakcje alergiczne – np. włoski znajdujące się na liściach begonii czy prymuli drażnią skórę, powodują jej swędzenie i pojawienie się pęcherzy. Z kolei silny zapach pelargonii może wywoływać ból i zawroty głowy, duszności.
Domowe kwiaty z kolcami, cierniami czy ostro zakończonymi liśćmi są też przyczyną długo gojących się skaleczeń. Nawet z pozoru bezpieczne okazy, np. jukka, powodują przykre rany. A ciernie opuncji nie tylko kaleczą, ale i powodują poważne zmiany zapalne skóry.

Z dala od malucha
Co powinnaś zrobić, jeśli okazało się, że na parapetach jest sporo trujących zielonych piękności? Czy trzeba je wszystkie usunąć? Niekoniecznie. Zadbaj jedynie, by malec nie miał do nich dostępu (postaw je na najwyższej półce regału lub wysokim kwietniku). Pamiętaj też, by zabiegi pielęgnacyjne przy tych roślinach wykonywać w gumowych rękawiczkach.

Domowe pogotowie
Ale nawet gdy zachowasz wszelkie środki bezpieczeństwa, może się zdarzyć, że maluch włoży do buzi trujący listek czy jagodę. Co wtedy? Przede wszystkim natychmiast usuń z jego jamy ustnej wszystkie cząstki rośliny i dokładnie przepłucz buzię wodą. Jeśli zdążył już połknąć groźny listek lub owoc, postaraj się, by go zwymiotował (możesz podrażnić palcem tylną część jego gardła lub podać mu szklankę osolonej wody).
Dobrym „lekarstwem” na gardło poparzone difenbachią jest zimne mleko. Jeśli malec jedynie zabrudził skórę szkodliwym sokiem lub dostał się on do jego oczu, dokładnie przemyj te miejsca wodą. Gdyby jednak nie udało Ci się usunąć z buzi dziecka trującej rośliny, natychmiast zgłoś się do swojego lekarza rodzinnego lub szpitala. Wcześnie wykonane płukanie żołądka i podanie maluchowi węgla aktywowanego pozwala zapobiec rozwojowi zatrucia!

Dr n. med. Kamil Hozyasz, pediatra, Instytut Matki i Dziecka


Substancje silnie drażniące znajdują się w liściach, kwiatach i owocach tych roślin ozdobnych:


ANTURIUM – zawiera szczawiany wapnia, które działają drażniąco na skórę, błony śluzowe jamy ustnej i przewodu pokarmowego, spojówki. Powodują ból, pieczenie i łzawienie oczu. Roślina może też wywołać obrzęk warg, języka, krtani. 

DIFENBACHIA – jest najczęstszą przyczyną zatruć roślinami. Zawiera szczawiany wapnia. Żucie jej liści powoduje ból jamy ustnej, obrzęk języka, ślinotok. Grozi też zapaleniem przełyku i obrzękiem krtani (a wtedy nawet uduszeniem!). 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?