Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zmarł "najmniejszy wcześniak": Taki Mały, co tak bardzo chciał żyć

| 09.07.2015, aktualizacja: 19.10.2015 | 6

Walka o życie "najmniejszego wcześniaka" okazała się przegrana. Dwa tygodnie temu cała Polska cieszyła się, że choć był Tak Mały, to tak dzielnie walczy o życie. Dawał nam nadzieję, że wszystko da się pokonać.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Ksawery/ najmniejszy wcześniak
fot. Szpital UJASTEK/ Kraków
Dyrektorka krakowskiego szpitala, w którym urodził się Ksawery, oficjalnie potwierdziła informację o śmierci chłopca. A jeszcze kilka dni temu cała Polska cieszyła się sukcesem krakowskich neonatologów. Przede wszystkim zaś tym, że malutki Ksawery, który po urodzeniu ważył zaledwie 390 g, po prawie 5 miesiącach pobytu w szpitalu wyszedł do domu.
 

Lekarze tak bardzo się cieszyli

Lekarze byli pełni nadziei, że będzie rozwijał się zdrowo: miał szansę nie tylko na życie, ale także na prawidłowy rozwój, choć ordynator oddziału, dr med. Beata Rzepecka-Węglarz, z którą kilkakrotnie rozmawiałam, mówiła wtedy, że dopiero dalsze miesiące i lata pokażą, czy na pewno będzie rozwijał się zdrowo. Była ostrożna, ale pełna nadziei, że tak się stanie.
Z drżeniem w głosie opowiadała, jak w klinice wszyscy cieszyli się, że chłopiec rośnie, rozwija się, każdego dnia z determinacją walczy o życie, z respiratora przechodzi na CPAP (aparat wspomagający bezinwazyjne oddychanie), jak uczy się jeść przez smoczek.
Wszyscy cieszyliśmy się razem z lekarzami i rodzicami, gdy chłopczyk po prawie 150 dniach pobytu w szpitalu wychodził do domu. Po 5 miesiącach życia ważył tyle, co donoszony noworodek: 3200 g.
Przeczytaj też: Historia Ksawerego - taki mały, a tak bardzo chciał żyć

Przyczyna śmieci Ksawerego nie jest znana

Nie wiadomo, dlaczego chłopczyk zmarł. Lekarze wyjaśniają, że przyczyną nie było niedoleczenie. Niemowlęta, nawet zdrowe, przez pierwszy rok życia są zagrożone bezdechem i śmiercią łóżeczkową (SIDS). Nie budzą się ze snu. Najbardziej zagrożone są najmniejsze wcześniaki.
 

Malutkie wcześniaki: nadzieje i niepowodzenia

Choć medycyna robi postępy i dziś udaje się uratować dzieci, które jeszcze 10 lat temu nie miały szans na życie, nie zawsze to się udaje. W najtrudniejszej sytuacji są wcześniaki urodzone poniżej 28. tygodnia, ze skrajnie niską masą urodzeniową: poniżej 1000 g.
Wiele z nich udaje się uratować, jak słynne pięcioraczki kieleckie, które dziś mają 7 lat, rozwijają się fantastycznie, ich mama prowadzi bloga. Nie zawsze jednak walka dziecka o życie i starania lekarzy kończą się zwycięsko.

Listy od rodziców wcześniaków

Gdy rozmawiałam z prof. Januszem Gadzinowskim, znakomitym neonatologiem, który od wielu lat walczy o życie wcześniaków w klinice w Poznaniu, powiedział mi, że neonatolog to najwspanialsza specjalizacja lekarska, bo można ratować tak małe dzieci, przywracać je życiu.
Mówił, ile radości sprawia, gdy dostaje zdjęcia uratowanych w klinice wcześniaków, które rozwijają się zdrowo. Jeszcze większe wzruszenie jest wtedy, gdy dostaje list od rodziców dzieci, które nie rozwijają się całkiem prawidłowo, a mimo to są dla rodziców radością i sensem życia.
Opowiedział też o liście, który dostał niedawno: od rodziców, którzy stracili dziecko. Dziękowali za te wszystkie dni, kiedy mogli się nim cieszyć. Dziękowali za to, że mogli nauczyć się kochać.
Profesor wiedział, jak trudno im było napisać taki list.
Nie można było wtedy przypuszczać, że ten list będzie też pointą życia Ksawerego.
Gdy odchodzi dziecko, kończy się świat - mówi prof. Alicja Chybicka, która od lat ratuje dzieci chore na nowotwory.
Był Taki Mały, a tak bardzo chciał żyć. Walczył z determinacją. Przez całe swoje życie dawał nadzieję, że wszystko da się pokonać, że z każdej sytuacji da się znaleźć wyjście.
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

Mama wcześniaka
Mama wcześniaka | 2015-07-10 14:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Powiedzieć - współczuję rodzicom - to mało.... Życzę spokoju kiedyś i uśmiechów na twarzy.

Odpowiedz

dddd
dddd | 2015-07-10 08:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

tragedia....

Odpowiedz

Ala
Ala | 2015-07-09 23:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gdy umiera dziecko, kończy sie świat

Odpowiedz

smutna
smutna | 2015-07-09 23:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

:( brak słów

Odpowiedz

Czarna
Czarna | 2015-07-09 22:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Strasznie mi przykro :( Współczucie dla Rodziców. Spoczywaj w pokoju Aniołku :(

Odpowiedz

serce pęka z żalu
serce pęka z żalu | 2015-07-09 21:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

;( [*]

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?