Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zmarło 3-dniowe niemowlę pogryzione przez psa. Rodzice byli bezradni!

| 25.04.2016, aktualizacja: 25.04.2016 | 83

Szczęśliwe chwile z dzieckiem przerwał przerażający incydent. Rodzice nie mogli przewidzieć, że ich ukochany pupil zaatakuje dziecko.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
fot. Fotolia
Ta historia nie miała prawa się zdarzyć! Rodzinną sielankę przerwało niespodziewane zachowanie psa.

Jak do tego doszło?

Rodzice z 3-dniowym dzieckiem leżeli na łóżku. Niemowlę grzecznie spało, więc rodzice postanowili pooglądać telewizję. Obok położył się pupil rodziny, pies rasy american staffordshire terrier. Niestety, pies przestraszył się kaszlu kobiety i zaatakował dziecko. Niemowlę nie miało szans z 44-kilogramowym zwierzęciem. Pomimo prób odciągnięcia psa od zakrwawionego noworodka, rany okazały się zbyt poważne i dziecko zmarło.

Policja w San Diego czeka na raport wskazujący przyczyny śmierci. Pies został zabrany przez służby odpowiedzialne za kontrolę zwierząt na 10-dniową kwarantannę. O dalszych losach zwierzęcia zadecydują rodzice zmarłego dziecka. Mogą wystąpić z wnioskiem o jego uśpienie, albo zabrać  z powrotem do domu.

Dlaczego tak się dzieje? Czy oznacza to, że nie powinniśmy trzymać zwierząt blisko dzieci?

Niestety, takich historii jest znacznie więcej. Co jakiś czas docierają do nas informacje o pogryzionych przez psa dzieciach. W Walii pies zagryzł 6-dniowe niemowlę. Tydzień temu w Zabrzu, pies pogryzł  twarz 11-latce, która przeszła skomplikowaną operację. Dwa lata temu w Wielkiej Brytanii, pies rzucił się na 6-miesięczne dziecko, które pomimo reanimacji zmarło. W Białymstoku 3-latkę zaatakował pies, który od 13 lat był w rodzinie.

Czy to oznacza, że zwierzęta nie powinny być blisko dzieci?  Nie. Warto mieć na uwadze to, że zarówno dzieci, jak i zwierzęta czasem zachowują się w sposób nieprzewidywalny. Trzeba obserwować bacznie swojego ulubieńca, bo może on wcześniej wykazywać jakieś zachowania, które powinny wzbudzić naszą czujność. Koniecznie trzeba także rozmawiać z dziećmi, by wiedziały, jak niebezpieczne czasem potrafi być zwierzę. Muszą one zdawać sobie sprawę, że gesty, głośność wypowiedzi, czy gwałtowność ruchów, może być interpretowana przez zwierzę jako niebezpieczeństwo. Wtedy zadziała instynkt, a to będzie miało bardzo poważne konsekwencje.

Przeczytaj także: Jak przygotować psa na spotkanie z dzieckiem?
                               Pies- najlepszy przyjaciel dziecka.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (83)
avatar

Normalny9829
Normalny9829 | 2016-10-27 14:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Równie dobrze mogli dać dziecku naładowaną broń do zabawy z nadzieją że nie odbezpieczy jej.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Normalny9829
Normalny9829 | Normalny9829 | 2016-10-27 14:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

"Czy to oznacza, że zwierzęta nie powinny być blisko dzieci?"

TAK.

Odpowiedz

majkaa
majkaa | 2016-07-19 08:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

widze ze specjalna nagonkana to ze promowane jest posiadaniae i dobre traktowanie psa.
na jednym lozku nie trzyma się dziecka kilkudniowego , dorosłych i razem pupila , cos tutaj az skrzeczy !
Pozdrawiam

Odpowiedz

ojciec
ojciec | 2016-05-22 17:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wina rodziców !!! . Zwierzę to zwierze. Nie można zablokować jego instynktu. Dziwie się każdemu kto trzyma w domu psa jeśli ma małe dziecko. Ludzka głupota nie zna granic.

Odpowiedz

onaa
onaa | 2016-05-20 17:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Człowiekowi się nie ufa, a co dopiero zwierzęciu. Zwierzę to zwierzę i tyle!

Odpowiedz

mama_dzidzi
mama_dzidzi | 2016-05-07 23:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja myślę ze nie jest niemożliwe trzymanie zwierząt kiedy ma się małe dzieci. Niestety uważam że wielce nieodpowiedzialne jest pozwalanie aby pies kładł się na tym samym łóżku co dziecko. Pies to zwierze, reaguje instynktownie, nie zawsze mamy na to wpływ, dlatego ważne jest aby pokazać zwierzęciu gdzie jego miejsce w "stadzie". Noworodek przy psie? no niepoważne. Oczywiście tak jak jest tu napisane psy zagryzają i starsze dzieci, ale uważam ze w wielu sytuacjach można było temu zapobiec.

Odpowiedz

kundelhejter
kundelhejter | 2016-05-04 17:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nienawidzę kundli! A jeszcze bardziej nie lubię ich właścicieli, którzy nie potrafią nad nimi zapanować. Nigdy nie trafiłam na podobny artykuł, który dotyczyłby kota. Kundle (wszystkie rasy), są głupie i nigdy nie wiadomo kiedy im korba odwali. Sama byłam wielokrotnie pogryziona przez psa jako małe dziecko, choć nie było powodu, żeby pies mnie zaatakował.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

anonim
anonim | kundelhejter | 2016-05-04 19:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie wszystkie kundle są takie same ja mam sama 2 kundle i uwielbiają moje dziecko

Odpowiedz

omg
omg | kundelhejter | 2016-05-15 21:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dziewczynko, nie tylko kundel może ugryźć, rasowe psy też gryzą...

Odpowiedz

Profesor miodek
Profesor miodek | 2016-05-03 20:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Droga redakcjo. 3 dniowy To jest noworodek, nie niemowlę. Nie jest to określenie zamienne. Zachęcam do zapoznania się z definicją słów niemowlę oraz noworodek

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Niunia
Niunia | Profesor miodek | 2016-05-04 04:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W takim przypadku co to za różnica - przecież i tak chodzi o biedne dziecko !!!

Odpowiedz

trauma
trauma | 2016-05-03 19:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miałam 8 lat kiedy pogryzł mnie owczarek

Odpowiedz

Lilith
Lilith | 2016-05-02 22:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Po co autor tekstu umieścił a nawet pogrubił rasę psa w artykule? Chętnie przeczytała bym źródłowy tekst na którego podstawie powstało to coś i zobaczyła rodowód psa który zapewne autor widział skoro pisze że to ta konkretna rasa. Bo w większości przypadków do takich wypadków dochodzi z udziałem kundli uwiązanych przez głupiego człowieka na łańcuchu, ale zawsze ktoś w tym burku dopatrzy się jednak rasy uznawanej błędnie za groźną jak na przykład amstaffa.
Historia mocno naciągana moim zdaniem, zrównoważony pies nie boi się kaszlu, a jeśli już to nie reaguje atakiem, a już na pewno nie na dziecko, które nie było źródłem dźwięku. A jeśli pies nie był zrównoważony, to rodzice nie mają mózgów skoro pozwolili na to by był w pomieszczeniu gdzie na łóżku leżało niemowlę.
Winy psa w tym nie ma, nigdy winny nie jest pies, a zwykle to pies płaci za błędy idiotów, zwykle największą karę- śmierć...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Łapka
Łapka | Lilith | 2016-05-03 00:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dobrze powiedziane, wreszcie jakiś głos rozsądku :-)

Odpowiedz

lovele
lovele | Łapka | 2016-05-12 15:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się z Lilith. To nie wina psa.

Odpowiedz

Kot Pieszchała
Kot Pieszchała | 2016-05-02 22:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ludzie zrozumcie jedno pies to zwierze a nie wasz brat,ojciec czy ciotka,a nawet jeśli by się zmienił w magiczny sposób w człowieka. To pamiętaj ile razy jako człowiek w nerwach zachowasz się w nienormalny
dla siebie sposób i żałujesz.Więc darujmy sobie gadki typu mój Pimpek to nigdy nikogo nie ugryzł.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

AST
AST | Kot Pieszchała | 2016-05-03 00:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak się miało psy 20 lat i żaden z nich nigdy nikogo nie ugryzł, nawet leżąc w kołysce z niemowlakiem, to chyba mogę powiedzieć "mój Pimpek nikogo nie ugryzł".
Ludzie nie wychowują psów (tak, psa trzeba wychować tak, jak dziecko), a potem się dziwią, że pies jest niezsocjalizowany, lękliwy czy agresywny.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?