Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dzieci potrzebują wypoczętych mam! Kiedy i jak odpoczywać – wyjaśnia ekspert

| 12.05.2017, aktualizacja: 18.05.2017 | 0

Choć kochasz dziecko i jesteś w  stanie zrobić dla niego wszystko, organizm też ma swoje prawa i domaga się odpoczynku. Jak radzić sobie z macierzyńskim zmęczeniem – pytamy psychologa.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
zmęczona mama, jak odpocząć przy dziecku
fot. Fotolia
Od bycia rodzicem nie można uciec na weekend, urlop czy zwolnienie lekarskie. Rodzicem jest się non stop, dlatego gdy często masz ochotę krzyczeć: „Mam dość”, pomyśl, jak przemeblować swoje życie, by nie doprowadzać się do stanu przemęczenia i macierzyńskiego wypalenia. Duży efekt przyniosą nawet pozornie małe zmiany – wyjaśnia psycholog, dr Joanna Urbańska, która zajmuje się m.in. zagadnieniami związanymi ze zmęczeniem człowieka.

Czy to normalne, że rodzicielstwo męczy?

– To zupełnie normalne. Zmęczenie, tak samo jak ból, jest dla nas ważną informacją, która powinna skłonić do zmiany zachowania, czyli do szukania możliwości odpoczynku. Podobnie zresztą jak staramy się znaleźć sposób na złagodzenie bólu.

Co najbardziej męczy świeżo upieczone mamy i ojców? Niewyspanie, zajmowanie się dzieckiem od rana do wieczora, brak czasu dla siebie? 

– Wszystkich rodziców nie można wrzucić do jednego worka. Część jest bardzo zmęczona fizycznie, ponieważ nie dosypiają, próbują też pracować i nie odpuszczają sobie w niczym. Inni są zmęczeni, bo próbują wieść takie życie jak przed urodzeniem dziecka, co okazuje się absolutnie niemożliwe. Męczy ich świadomość, że tamto życie już nie wróci, że teraz wszystko będzie wyglądało zupełnie inaczej. Część rodziców jest zmęczona psychicznie, bo nic nie jest tak, jak by chcieli – dziecko mało śpi, jest bardzo płaczliwe, pojawiły się nieprzewidzianie problemy z karmieniem piersią. Są też tacy, których męczy zaspokajanie cudzych potrzeb, gdy próbują nadążyć za wymaganiami, wyobrażeniami czy wskazówkami odnośnie rodzicielstwa, które dają im różne osoby wokół, a nie skupiają się na tym, jak sami sobie wyobrażali bycie mamą czy tatą. 

To mnóstwo powodów do zmęczenia...

– A musimy jeszcze pamiętać, że mamy teraz trend zajmowania się sobą – biegamy maratony, zdrowo się odżywiamy, dajemy sobie prawo do egoizmu, do zajmowania się sobą. Niektórych rodziców najbardziej męczy to, że nie mają czasu, by się o siebie zatroszczyć. Zmęczenie może też wynikać z naszego temperamentu, np. jesteśmy mniej odporni na liczne zmiany, hałas, niedosypianie.

Zobacz też: Co najbardziej stresuje rodziców?

Jaki etap rodzicielstwa uznaje się za najbardziej męczący? 

– Rodzice często słyszą: „Najgorsze już za tobą, teraz będzie coraz łatwiej” albo „Zobaczysz, gorzej będzie potem”.  A ja bym powiedziała, że prawda leży pośrodku. Zawsze najważniejsze „wydają się” aktualne problemy, bo są tu i teraz. 

Kiedy zwykłe zmęczenie codziennymi obowiązkami przechodzi w groźniejszy stan nazywany przemęczeniem i jakie są jego skutki?

– Kiedy widać ewidentne objawy fizjologiczne – gdy przysypiamy, tracimy siły. Zasypiamy w momencie, kiedy jest to niebezpieczne (z dzieckiem na rękach, na schodach), nie mamy siły, aby podnieść butelkę. Przemęczeniu towarzyszą objawy psychiczne – nastrój jest stale obniżony, spada motywacja do robienia czegokolwiek, pojawia się „czarnowidzenie”. Przemęczenie może prowadzić do chronicznego zmęczenia, którego nie można się pozbyć np. poprzez sen czy odpoczynek, tylko trzeba poddać się terapii. Musimy pamiętać, że czym innym jest, gdy mama mówi: „Jestem padnięta, już nie mogę”, a czym innym, kiedy widzimy osobę, która leży bez sił i pytana o to, kiedy był dla niej lepszy czas, odpowiada: „Nie pamiętam, nigdy nie było lepiej”. To jest już skrajna sytuacja.

Jak można odpoczywać, mając małe dziecko pod opieką? Jak zorganizować czas na sen czy po prostu dla siebie? Zwykle nie jest to łatwe.

– Powinniśmy przestać wykonywać szereg czynności bezmyślnie. Wzięłabym kartkę i napisała, czego mi brakuje – może kina albo wykąpania się w  spokoju bez dziecka. A potem sprawdziłabym, czy można coś z  tych rzeczy zrobić, gdy maluch zasypia lub zajmuje się nim tata albo np. babcia. Jeśli spełnienie naszej potrzeby wydaje się nierealne, mimo wszystko spróbujmy jednak o nią zawalczyć. Może poprosimy o pomoc koleżankę, jeśli nie ma babci czy dziadka i nie stać nas na nianię? Gdy rozmawiam z  mamami, często okazuje się, że chciałyby mieć trochę czasu na zwykłe rzeczy, np. w końcu móc zrobić sobie te paznokcie albo poczytać w ciszy.

Mamy są bardziej zmęczone niż ojcowie?

– Niestety, w naszym społeczeństwie nadal jest przyzwolenie na zmęczonego po pracy tatę i „krzątającą się” przez cały dzień mamę (ktoś policzył, że na to krzątanie się kobiety potrafią przeznaczać aż 3 do 5 godzin dziennie. Tyle czasu zajmują proste czynności, powtarzane wręcz odruchowo, takie jak wytarcie kranu, schylanie się, bo coś spadło na podłogę, odwieszenie czegoś. Panowie tak nie krzątają się po domach. Jest jednak grupa ojców, którzy bardzo się wypalają i męczą – to ci, którzy chcą być jak najlepsi w pracy i  jak najlepsi jako tatusiowie. Nierzadko kosztem zdrowia przekraczają granice swoich możliwości, starają się być lepsi od własnych ojców.

Zobacz też: Rodzice i obowiązki – ile tak naprawdę pracujecie

Niepracujące mamy czasem czują się winne, że są zmęczone. Przecież nie pracują...

– I często też – niestety – uważa się, że mają „mniejsze prawo" do zmęczenia. A przecież czynności wykonywane przez nie w  ciągu dnia mogą z powodzeniem wypełnić „typowy dzień pracy”. Mam też inny charakterystyczny przykład: jest niedziela i widzimy ojców pędzących po mieście z wózkami. A co robią w tym czasie mamy? Wreszcie mają święty spokój i... gotują obiad. Kobiety mają wdrukowane, że w niedzielę muszą posprzątać i zrobić dwudaniowy obiad z deserem. A nie tędy droga. To oboje rodzice powinni dać sobie prawo do odpoczynku i pójść na spacer z  dzieckiem, a  potem razem przygotować obiad albo zjeść w restauracji. Polacy często czują się winni, gdy mają dzieci i po południu wylegują się przez godzinę w  łóżku. Może trzeba propagować sjestę, jaką praktykuje się we Włoszech? Najbardziej męczy nas chyba myśl, że nasze życie już zawsze będzie wyglądało tak, jak teraz, ze wszystkimi jego trudami. Dlatego kiedy stajemy się rodzicami, powinniśmy pomyśleć, że już zawsze nimi będziemy i musimy nauczyć się, że to do nas należy dbanie o to, aby znaleźć czas na odpoczynek. Bo od  rodzicielstwa nie zrobimy sobie przerwy już nigdy.

Dr Joanna Urbańska  jest psychologiem, pracuje jako adiunkt w Instytucie Psychologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuje się m.in. zagadnieniami związanymi ze zmęczeniem człowieka. Jest terapeutką poznawczo-behawioralną w trakcie certyfikacji.

Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?