Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

5 dziecięcych trików, na które się nabierasz

| 05.02.2015, aktualizacja: 06.02.2015 | 0

Dzieci są doskonałymi obserwatorami i już od najmłodszych lat wiedzą, co zrobić lub powiedzieć, by zmiękczyć serce rodziców i dostać to, czego chcą. Zobacz, jakie taktyki dzieci stosują najczęściej i jak nie dać się złapać na takie małe podstępy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
dziecko, złośc, agresja
fot. Fotolia
Kolejna nowa zabawka, gigantyczna porcja słodyczy, a może oglądanie bajek do późna w nocy, a potem zasypianie w łóżku rodziców? Jest mnóstwo rzeczy, na które mały człowiek miałby ochotę, jednak wie, że ty się na nie zbyt łatwo nie zgodzisz. Każda twoja odmowa oznacza dla niego rezygnację z czegoś, czego bardzo pragnie, dlatego maluch szuka sposobu, by na ciebie wpłynąć i osiągnąć swój cel. Powszechną i doskonale znaną strategią jest płacz i krzyk, jednak nasze pociechy potrafią używać też bardziej subtelnych metod wpływania na rodziców. Co najczęściej mówią dzieci, by przekonać nas do tego, czego wcale nie chcemy, i jak na to reagować?

1. „Jesteś najgorszą mamą na świecie. Nienawidzę cię”

Te słowa choć raz w życiu usłyszy od swoich dzieci zdecydowana większość rodziców. Wykrzyczane w gniewie potrafią naprawdę zranić i wywołać wyrzuty sumienia. Zaczniesz zastanawiać się, czy naprawdę jesteś matką-potworem, która krzywdzi  swoje dziecko i wszystkiego mu zabrania. I taki właśnie skutek mają wywołać te zdania. Maluch – nawet jeśli nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, jaki efekt mogą przynieść te gorzkie słowa – w ten sposób  wyładowuje swoją złość, a jeśli zauważy, że to, co powiedział, spowodowało, że uległaś jego prośbom, zacznie traktować takie zachowanie jak wytrych, którym sforsuje każdy twój zakaz. Aby uniknąć takich sytuacji, warto jak najwcześniej zacząć uczyć dziecko, jak radzić sobie z gniewem i rozczarowaniem w taki sposób, by nie krzywdzić innych.

2. „Ucieknę z domu”

Choć może się wydawać, że na pomysł ucieczki z domu wpadają dopiero nastolatki w okresie dojrzewania, to tak naprawdę już kilkulatek potrafi w ten sposób grozić rodzicom. Dziecko wie, że rodzice kochają je najbardziej na świecie i nigdy nie pozwoliliby, aby stała mu się krzywda, ma więc nadzieję, że groźba opuszczenia rodzinnego domu skutecznie wpłynie na zmianę decyzji mamy i taty. Ważne, aby takie słowa potraktować poważnie, ale nie ulegać groźbom. Bo choć prawdopodobieństwo, że maluch zabierze ulubionego misia i wyruszy z nim w świat, jest raczej niewielkie, to nigdy nie mamy stuprocentowej pewności, co dziecku przyjdzie do głowy.

3. „Wszystkie dzieci mogą, tylko ja nie”

To koronny argument większości naszych pociech. Dziecko udaje ofiarę, której rodzice-tyrani, na nic nie pozwalają. Takie słowa mają też wywołać poczucie winy u mamy i taty i dać im do myślenia. Większość nie może przecież się mylić, a skoro wszyscy rodzice pozwalają na daną rzecz, to nie może to być szkodliwe albo nieodpowiednie. To świetny moment, żeby wytłumaczyć dziecku, że ono nie jest jak „wszyscy”, że każdy z nas jest indywidualnością i ma różne potrzeby, ale też różne możliwości i predyspozycje. To że jedna rzecz jest dla kogoś odpowiednia, to nie oznacza wcale, że będzie tak samo dobra dla kogoś innego.

4. „Tak bardzo cię kocham, mamusiu. Jesteś najpiękniejsza na świecie”

I różne inne czułe słówka, które z pewnością zmiękczą serce każdej matki. Kto oparłby się takim pochlebstwom połączonym z pełnym miłości spojrzeniem malca? Pewnie niewielu rodziców, choć wielu powinno. Jeśli ulegniesz komplementom i pod ich wpływem zmienisz swoją decyzję, nauczysz dziecko, że fałszywymi pochlebstwami może osiągnąć to, co chce. Lepiej po prostu podziękuj za komplement i powiedz, że ty też je bardzo kochasz.

5. „Zgódź się tylko ten jeden raz”

W to raczej nie wierz. Możesz być pewna, że na jednym razie się nie skończy. Powiedz dziecku, jakie są powody, dla których nie możesz pozwolić mu na daną rzecz i wytłumacz, że nie ma znaczenia, czy chodzi o jednorazowe zdarzenie czy o takie same sytuacje w przyszłości.

Choć może się wydawać, że prośby i groźby kilkulatka nie są dużym problemem, warto traktować je poważnie i próbować jak najszybciej oduczyć malucha tego typu zachowań, ponieważ w przyszłości dziecko z pewnością będzie próbowało użyć wypraktykowane wcześniej sposobów na osiągnięcie swojego celu wobec innych osób. Jednak rówieśnicy czy dorośli mogą już nie być tak wyrozumiali jak mama i tata.

Zobacz także, co robić, gdy dziecko zaczyna się brzydko wyrażać
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?