Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zobaczyłaś dwie kreski na teście a przyjaciółka ma problem, żeby zajść w ciążę?

| 20.08.2015, aktualizacja: 16.08.2016 | 6

Zaszłaś w ciążę a twoja przyjaciółka stara się o dziecko latami? Co robić, jak z nią rozmawiać, by temat dziecka nie zniszczył waszej przyjaźni? Zobacz, co radzi psycholog.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(7)
fot. Fotolia.pl

Ciążowa próba przyjaźni

Niektóre kobiety zachodzą w ciążę w pierwszym cyklu owulacyjnym. Inne starają się o dziecko latami. W bliskich relacjach między kobietami takie doświadczenie to poważna próba przyjaźni. Jak przetrwać? Co robić, mówić, jak się zachowywać. Ty niemal piejesz ze szczęścia, że po raz pierwszy albo kolejny zobaczyłaś dwie kreski na teście, a bliska ci osoba ma problem, żeby zajść w ciążę. Najgorsze jest to, że obie strony tak naprawdę potrzebują wsparcia tej drugiej osoby. Jednak interesy w rozmowie są bardzo rozbieżne. Jedna potrzebuje się wyżalić, że kolejna próba zajścia w ciążę nie przyniosła rezultatu. Chce uronić łzę, opowiedzieć, jak panicznie boi się, tego, że może nigdy nie doczekać się potomka. Druga, chce pochwalić się swoim szczęściem. Cała pieje i promienieje od nadmiaru hormonów. Dwie bliskie sobie osoby, w tym samym czasie mają tak odmienne emocje. Po jednej stronie radość, euforia, podniecenie a po drugiej, smutek, rezygnacja, frustracja, żal. Jak pogodzić tak skrajne emocje w bliskiej relacji?

Czytaj też: Hura! Nareszcie dwie kreski
 

Psycholog radzi jak zadbać o więź w trudnych momentach

Zdaniem psychologa wszystko zależy od relacji między ludźmi.
- Jeżeli nasza przyjaciółka stara się o dziecko i przechodzi szereg zabiegów związanych z in-vitro możemy spytać czy potrzebuje naszej pomocy. Czy w jakiś sposób możemy udzielić jej wsparcia. Nie dopytujmy, bądźmy blisko niej – mówi Paulina Gdańska, psycholog w Centrum Wspierania Płodności Fertimedica oraz Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka w Warszawie.
Jak możemy wesprzeć przyjaciółkę, która boryka się z bezowocnymi staraniami o dziecko?
- Czasami wsparciem jest pójście do kina czy rozmowy o czymś bardzo banalnym – mówi psycholog na co dzień pracujący z parami mającymi problem zajścia w ciążę. - Możemy tego nie rozumieć, ale osobie, która większość czasu poświęca marzeniom o dziecku ta banalność jest bardzo potrzebna. Ciągłe dopytywania rodziny i tak już obciążają naszą przyjaciółkę.
Zdaniem psychologa dużo trudniejsza sytuacja jest w momencie kiedy my zachodzimy w upragnioną ciążę.
- U bliskiej osoby, która stara się o dziecko mogą pojawić się sprzeczne uczucia, z jednej strony szczęście z drugiej zazdrość i gniew – mówi Paulina Gdańska. - Uczucia te są normalną reakcją, nie ma w tym nic dziwnego. Potrzeba w takiej relacji wiele zrozumienia i otwartej rozmowy. Jasne wyrażenie tego, co się czuje daje ulgę i może doprowadzić do zrozumienia. Trzeba pamiętać, że w przyjaźni naturalnie pojawiają się także trudniejsze momenty, które trzeba przetrwać. Otwartość i szczerość pozwoli każdej ze stron wczuć się w swoją sytuację.

Czytaj też: Prawdziwe historie: Bałam się, że nie możemy mieć dzieci
 

Miałyście podobną sytuację?

Tekst inspirowany jest listem naszej czytelniczki, która opisała swoją historię. Właśnie zaszła w ciążę, a jej najbliższa przyjaciółka nie może mieć dzieci i czeka na adopcję. Pani Kinga od momentu zajścia w ciążę unika kontaktu z przyjaciółką, bo boi się, że ją urazi i straci przyjaźń.
Co byście poradziły w takiej sytuacji?
Jak zareagowały wasze przyjaciółki na wieść o ciąży? Jak wy wspieracie najbliższe wam osoby, które mają problem z zajściem w ciążę. Dzielcie się opiniami. Mogą okazać się wsparciem dla innych….
 
Konsultacja: Paulina Gdańska, psycholog w Centrum Wspierania Płodności Fertimedica oraz Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka w Warszawie.

Zobacz też na Polki.pl: Kiedy umiera przyjaźń?
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

followmybaby
followmybaby | 2016-01-13 23:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja przyjaciolka rrowniz zaszla pierwsza w ciaze a ja 4 miesiace po niej 😀 jednak zawsze jest to stresujaca sytuacja dla drugiej kobiety i moze to niestety podzielic przyjazn, wazne jest wzajemne wsparcie

Odpowiedz

Mama
Mama | 2015-11-15 13:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja poroniłam bliźniaki, a dwa dni później moja bratowa urodziła piekną dziewczynke.Nigdy jej nie zazdrościłam, cieszyłam sie z dzidziusi i kocham jak swoja córeczke, a mam córcie 4,5 letnią.Później w ciążę zaszła moja koleżanka, ja nie, mimo,że mineło już 15 miesięcy od straty dzieci.Cieszyłam się z jej ciąży jakbym to ja w niej była. Pozdrawiam mamy aniołków i czekające na dzidzię :).

Odpowiedz

paulina
paulina | 2015-11-03 20:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam podobną sytuacje. Siostra mojego narzeczonego stara się z mężem 4 lata o maluszka. Ja zaszłam w ciążę, ale w styczniu poroniłam. Wspierała mnie wtedy, ale gdy w sierpniu się dowiedziała że jestem w 2 miesiącu ciąży zaczęła mnie traktować jak kogoś obcego. Teraz na siłe stara się być w centrum uwagi, kiedy tak naprawdę mimo ciąży staram się być na uboczu. Jest mi przykro, że tak mnie traktuje...

Odpowiedz

Wiolka
Wiolka | 2015-10-15 21:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja własnie byłam ta przyjaciółką, która się starała- właściwie siedziałyśmy w tym razem... Ona też się starała, prowadziłyśmy kalenadarz owulacji na ovufriend- interpretowałyśmy siebie nawzajem itd. Jak zaszła w ciążę, cieszyłam się jej szczęściem, a mi się udało 3 miesiące później... :D

Odpowiedz

Dotti
Dotti | 2015-08-20 16:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Prawdziwa przyjaciółka będzie potrafiła powiedzieć i o tym, że jest jej przykro, bo sama nie ma dzieci, i jednocześnie uściska i wesprze przyszłą mamę. W przyjaźni jest dość miejsca na wszystkie uczucia

Odpowiedz

mama
mama | 2015-08-20 15:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem przyjaźń nie unika trudnych tematów. Jeśli przyjaciółka stara się o adopcję - to super, jest już prawdopodobnie pogodzona ze swoją sytuacją i, miejmy nadzieję, szybko do ów adopcji dojdzie. Nie należy popadać w paranoję. Jeśli ktoś w rodzinie cierpi z powodu np. endometriozy to również należy go unikać i rodzić "w ukryciu"?! To są normalni ludzie i być może wiadomość o ciąży zabrzmi dla nich pokrzepiająco: skoro X urodzi się dziecko, to może mi też się uda? Nie zostawia się przyjaciół w potrzebie, wsparcie jest ważne dla każdej ze stron.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?