Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Żona postawiła ultimatum – on wybrał dziecko

| 09.02.2015, aktualizacja: 09.02.2015 | 5

Ta historia poruszyła internautów! Poznaj losy noworodka z zespołem Downa, którego matka porzuciła po urodzeniu.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Źródło: gofundme.com/bringleohome
 
Wygląda inaczej niż inne noworodki, z czasem jego zachowanie też będzie wykazywało duże równice na tle grupy rówieśniczej - dziecko z zespołem Downa, bo o im mowa rodzi się raz na 600 urodzeń. Kobiety już w ciąży wykonują badania, by wyeliminować ryzyko zachorowań dziecka lub przygotować się na to, co przyniesie im los. Tylko czy da się przygotować na taką wiadomość?

Armenka Ruzana Badaljan nie chciała usłyszeć tych słów, jak zapewne wszystkie inne matki, które dowiadują się, że urodziły dziecko z zespołem Downa. Większość kobiet darzy swoje dzieci miłością bezgraniczną i nie odrzuca ich. Ruzana Badaljan nie tylko to zarobiła, ale również postawiła ultimatum swojemu poślubionemu zaledwie 18 miesięcy wcześniej mężowi - albo porzucą syna, albo się rozwiodą.

Bohaterem tej nieprawdopodobnej historii nie jest jednak matka, która odrzuciła własne dziecko (nawet go nie zobaczyła), ale młody mężczyzna, ojciec, Nowozelandczyk Samuel Forrest, który poświęcił miłość do żony, wybierając małego synka Leo.

"Dziecko z zespołem Downa przynosi wstyd całej rodzinie"

Pytanie, jak własna matka może porzucić dziecko, samo się nasuwa. Młody ojciec tłumaczy, że w Armenii ( jak twierdzi jego wybranka) "dziecko z zespołem Downa przynosi wstyd całej rodzinie".
Personel szpitalny, jakby na potwierdzenie słów młodej matki, zakrywał twarz noworodka wynosząc go z porodówki. Lekarz natomiast powiedział: "Mamy ogromny problem z pana synem."- twierdził Forrester w rozmowie z telewizją ABC News.

Z raportu UNICEF-u wynika, że w Armenii jest niska świadomość społeczna na temat osób niepełnosprawnych. Dzieci takie, jak mały Leo najczęściej zaraz po urodzeniu oddawane są do specjalnych sierocińców.

Samuel Forrest, który kilkanaście miesięcy wcześniej zamieszkał z żoną w Armenii, postanowił wrócić z synkiem do rodzinnej Nowej Zelandii. Wykorzystując możliwości portali społecznościowych organizujących zbiórki pieniędzy, ogłosił na jednym z nich, że zbiera fundusze na zakup domu w Auckland i edukację syna. Poruszeni historią internauci,w krótkim czasie przekazali samotnemu ojcu prawie 500 tysięcy dolarów.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

aga
aga | 2016-11-01 11:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Szkoda że historia jest niedokończona..po jakimś czasie matka isę opamiętała i wróciła do męża i dziecka.

Odpowiedz

Hadce
Hadce | 2016-05-31 19:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Brawioooooo;) wspanialy ojciec

Odpowiedz

pcs
pcs | 2015-02-09 12:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Widać jak mocno jesteśmy ukształtowani przez kulturę w której się wychowaliśmy...
Ale co do zachowania ojca – czy można było inaczej? Jestem przekonany, że każdy ojciec by tak postąpił.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mama
mama | pcs | 2016-11-01 08:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zapewniam nie każdy.

Odpowiedz

Jajowa
Jajowa | pcs | 2016-11-01 21:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jaja sobie robisz?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?