Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wyczekana premiera – Mały Książę w kinach (i w księgarniach)

| 30.07.2015, aktualizacja: 30.07.2015 | 2

Wyczekany, bo reżyser Mark Osborne potrzebował aż 10 lat, by stworzyć animowany film "Mały Książę". Efekt podobno wyśmienity - światowa prasa pieje z zachwytu i bije brawo. Wkrótce i my się do nich dołączymy - polska premiera 7 sierpnia.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
mały książę
fot. Kino Świat
"Mały Książę" Antoine'go de Saint-Exupéry'go to książka fenomenalna, można do niej wracać przez całe życie i odkrywać ją na nowo. Premiera filmu Marca Osborne'a to okazja, by ponownie po nią sięgnąć, do czego zachęcam małych i dużych.

Mały Książę Marka Osborne'a

Nie rozstrzygnę dylematu – czy najpierw pójść do kina, czy może lepiej przeczytać książkę i dopiero zafundować sobie czy rodzinie film. Tak samo nie pomogę rozwiązać problemu, czy pójść na "Małego Księcia" z dzieckiem już teraz, czy poczekać, aż zapozna się z wersja oryginalną, czyli z ilustracjami samego Antoine'go de Saint-Exupéry'go. Bo ta wizja Małego Księcia przychodzi nam na myśl, gdy myślimy o książce.
Film Marka Osborne'a, choć nie przypomina oryginalnych ilustracji, to jednak ma coś z ich ducha, przede wszystkim część nakręcona techniką poklatkową (stop motion). – zdjęcie u góry. Reszta filmu została przygotowana w animacji 3D – zdjęcie poniżej.



Nowy "Mały Książę" nie jest kolejną ekranizacją książki. Mark Osborne, reżyser m.in. filmów "Kung Fu Panda" i "SpongeBob Kanciastoporty", opowiedział historię niezwykłego chłopca jako dwie narracje:
  • pierwsza to wspomnienia pilota, który spotkał Małego Księcia na pustyni
  • druga to współczesna opowieść o dziewczynce, która pewnego dnia poznaje sąsiada – starego pilota. To on opowiada jej o Małym Księciu i pokazuje świat, który wcześniej odkrył dzięki przyjaźni z chłopcem. Wydaje się, że ekscentryczny pilot pojawił się w życiu dziewczynki w ostatniej chwili – jej mama skrupulatnie zorganizowała życie córki, łącznie ze spotkaniami z przyjaciółmi, na które czas znalazła dopiero... w przyszłym roku.
Ciekawostka. Książka "Mały Książę" była pierwszym prezentem, który Mark Osborne dostał od swojej przyszłej żony. Kto może pochwalić się podobną pamiątką?

Przesłanie "Małego Księcia"

Krytycy i recenzenci, którzy widzieli już film, twierdzą, że przesłanie "Małego Księcia" nie ginie, mimo że nowy obraz nie jest kolejną ekranizacją (pamiętacie tę amerykańską z 1974 roku?). Znamy je, prawda? "Mały Książę" to opowieść m.in. o dorastaniu do miłości, prawdziwej przyjaźni i odpowiedzialności, o tym, co w życiu człowieka jest najważniejsze. A co napisano o filmie na świecie (cytaty z mat. prasowych)?
Cała esencja książki została zachowana zarówno w doborze palety graficznej, jak i w emocjach. Widzowie płaczą, ale też bawią się na tym filmie jak dzieci
– Le Mode Du Cine
 
Mały Książę okazuje się wiernym, cudownie oddanym obrazem klasycznej powieści z 1943 roku napisanej przez Saint-Exupery'ego, który dodaje mnóstwo ciekawych narracyjnych elementów do oryginalnej, uniwersalnej opowieści o przyjaźni
–  Variety

To film dla każdego, kto zachował w sobie dziecko i ma ochotę wyruszyć na poszukiwanie Małego Księcia
– Le Journal Des Sorties
 
To dość szalone i ryzykowne adaptować powieść, którą znają wszyscy. Mark Osborne zrobił to brawurowo i z szacunkiem. Niezwykłość i magia działa Saint-Exupery'ego przenikają się ze światem codziennym oraz niewinnością dziewczynki i jej wyjątkowego przyjaciela. Mały Książę Marka Osborne'a jest przede wszystkim historią ponownego odkrywania dzieciństwa. Film, który należy oglądać sercem
– Le Blog du Cinema
 
Część filmu wykonana w technice stop motion jest wprost znakomita, nie tylko dlatego, że wykonano ja bezbłędnie, ale dlatego że papierowe postacie oddają ich kruchość i ulotność
– The Hollywood Reporter

Zobacz, zwiastun filmu "Mały Książę"



Mały Książę na papierze

To, że książka powstała w 1943 roku, już wiadomo. "Mały Książę" ma dwie warstwy: baśniową i symboliczną, która mówi o prawdach uniwersalnych. To sprawia, że książkę mogą czytać i dzieci, i dorośli. Antoine de Saint-Exupéry zadedykował ją Leonowi Werhowi, dopisując: "Przepraszam wszystkie dzieci za poświęcenie tej książki dorosłemu. Mam ważne ku temu powody: ten dorosły jest moim najlepszym przyjacielem na świecie. Drugi powód: ten dorosły potrafi zrozumieć wszystko, nawet książki dla dzieci".

O sile tej opowieści niech świadczy to, że przetłumaczono ją na ponad 270 języków i dialektów (mówi się, że częściej tłumaczona była tylko Biblia), że sprzedano ponad 140 milionów egzemplarzy i że na świecie jest mnóstwo kolekcjonerów, którzy zbierają poszczególne wydania "Małego Księcia". Niektórzy chwalą się swoją kolekcją książek, kaset magnetofonowych i innych gadżetów w sieci – znajdziecie tu okładki polskich wydań i zagranicznych, m.in. w języku pruskim i po japońsku, mnóstwo ciekawostek, m.in. kim był człowiek, któremu Saint-Exupéry dedykował "Małego księcia", dlaczego lis ma takie wielkie uszy czy jak brzmi tytuł książki w różnych językach.

Filmowe wydanie "Małego księcia" (i nie tylko)

Wydawnictwo Znak Emotikon z okazji premiery filmu przygotowało cztery książki. Dwie są adaptacją filmu Marka Osborne'a – obie zilustrowano animowanymi w 3D kadrami z filmu:


"Mały Książę. Tajemnica starego pilota" – historia filmowa (26,90 zł)




"Mały Książę. Dziewczynka i pilot" – wersja dla młodszych dzieci (19,90 zł)



Dwie kolejne to "Mały Książę" z nowymi ilustracjami – to również kadry z filmu, te, które powstały w technice poklatkowej.


"Mały Książę" – wersja oryginalna w tł. Henryka Woźniakowskiego (26,90 zł) 




"Mały Książę" – wersja skrócona, tzn. przygotowana dla młodszych dzieci (19,90 zł)




ZOBACZ TEŻ: Cytaty z "Małego Księcia" – 10 memów do ściągnięcia plus 1

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

czytajka
czytajka | 2015-08-07 12:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Może to komercyjne, może naciągane ktoś powie, ale wg mnie Mały Książe wreszcie jest dla wszystkich, dla każdego. Dla ceniących klasykę, dla najmłodszych, dla starszych, dla osób, które pokochały film i marzą o tym, aby klatki z filmu mieć ze sobą w domu. Ksiażka jest piękna. W tym roku dzień dziecka jest w sierpniu :) Moje brzdące (i ja trochę też bo podkradam jak zasypiają) dostały komplet wszystkich 4 premierowych książek i są zachwycone :)

Odpowiedz

Lila
Lila | 2015-08-02 21:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Odliczam dni do siódmego ;)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?